Myslę, że może tu ktoś zdoła mi pomóc, coś poradzić ja już sama nie wiem co mam robić, jak nie postąpie tak zawsze będzie źle. Ale może zacznę od opowiedzenia mojej historii Mam 15 lat i odkąd pamiętam mój ojciec pije. Ciągłe awantury, wyzywanie, dźwięki tłuczonych naczyń, przedmiotów. Ja już na
Nie daję rady. On jest od tego, żeby pomagać ludziom, którzy sie kompletnie rozsypuja i nie panują juz ani nad swoimi emocjami, ani nad życiem w ogóle. Ja na pierwszej wizycie sie
Skoro sama nie dajesz rady się podnieść, musisz spróbować zgłosić się z tym do lekarza psychiatry. Z własnego doświadczenia wiem, że żadna terapia nie postawi nikogo do pionu, jeśli pacjent jest pochłaniany przez chorobę, która go po prostu sama wykańcza.
Fast Money. WItajcie, Na poczatku chcialam przeprosic jezeli umiescilam watek nie w tym miejscu. Po dłuższym namysle postanowilam wyrzucic to wszystko z siebie,nie mialam komu,wiec postanowilam tutaj napisac. Nie oceniajcie mnie po tym co tu napisalam,prosze tylko,abyscie sprobowaly mnie zrozumiec. Od dluzszego czasu mam problem ze soba,nie daje juz rady. Mam 18 lat i brak checi do zycia. Zaczne od tego,ze czuje sie strasznie nieszczesliwa. Nic mnie nie cieszy,codziennie placze Kazdy jest lepszy o demnie,to jest silniejsze ode mnie. Czuje sie strasznie brzydka,wydaje mi sie,ze ludzie na mnie dziwnie patrza. Wstydze sie wszystkiego i do tego jestem niesmiala. Kiedys tak nie bylo,wszystko zaczelo sie od tego jak pare lat temu mialam ogromny tradzik,wszyscy sie ze mnie smiali,brat mnie wyzywal od brzydali,ze .... tu imie kolezanki jest ladniejsza od ciebie itp. Od tego czasu cos we mnie peklo,kiedys bylam radosna dziewczyna,niczego sie nie wstydzilam,zagadywalam do ludzi,zycie bylo piekne. A teraz odwracam sie od ludzi,czuje sie brzydka,niechciana,codziennie czuje sie nieszczesliwa,a tak bym chciala byc pewna siebie dziewczyna,cieszaca sie z zycia,ale nie potrafie. Czuje sie jakas inna,zamknieta w sobie,jakas szara mi sie,ze chlopcy sie mnie boja. Nawet myslalam kiedys o samobojstwie,mowie nie mam po co zyc,po co ja sie w ogole urodzilam. Ale zrozumcie ja nie potrafie byc szczesliwa,nie umiem. Chcialabym przejsc jakas przemiane,isc ulica i byc zauwazona) Chociaz raz poczuc sie piekna. Rzeczywistosc mnie niszczy;// Nie wiem kto by mogl mi i jak pomoc. Kiedy patrze na te wszystkie ladnie dziewczyny,pewne siebie,jak maja pelno znajomych ,chodza z podniesiona glowa,a ja gdzies tam za nimi na drugim miejscu. Chcialabym aby ktos mi pomogl,abym mogla wydobyc z siebie to piekno,byc szczesliwa,wierzyc,ze mam po co zyc. Wiem,ze nie zrozumiecie mnie,zaraz powiecie,ze kazdy tak ma. Alez nie nie maja tak !!!! Chca zyc,a ja nie mam juz po co.... Ja w ogole nie czuje ,ze zyje,a to przez to,ze czuje sie brzydka.... Jak moge zmienic moje zycie ?? Prosze pomozcie mi jakos uwierzyc w siebie. Tak bardzo bym chciala zyc jak wy zyjecie) Nie chce juz plakac,chce zamienic to w usmiech Nie chce siedziec w domu,chce wyjsc do ludzi,pewna siebie,a nie zawsze odmawiam, Chcialabym sie poczuc ladna (
Mam 24 lata, mieszkam na wsi. Nie wiem, czy to depresja, czy co, ale normalnie nie chce mi się już żyć! Mój największy problem jednak to kobiety, bo nie umiem się z nikim związać, choć bardzo tego chcę i potrzebuję. Nie wiem, co robić. Często mam myśli samobójcze, bo normalnie nie daję rady już!!! Romek MĘŻCZYZNA, 25 LAT ponad rok temu Możliwości leczenia dzieci autystycznych Autyzm to dziecięce zaburzenie rozwojowe. Częściej występuje u chłopców niż u dziewczynek. Sprawdź, co jeszcze warto wiedzieć na temat autyzmu. Obejrzyj film i dowiedz się, jakie są możliwości leczenia dzieci autystycznych. Witam Pana! Myśli samobójcze są bardzo niebezpiecznym objawem i stanowią bezwzględne wskazanie do konsultacji z psychiatrą lub psychoterapeutą. Proszę, aby opisał Pan szerzej cały problem, ponieważ na podstawie tak niewielu informacji, mogę jedynie poradzić, aby umówił się Pan na wizytę ze specjalistą, np. w Poradni Zdrowia Psychicznego. Pozdrawiam. 0 Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych znajdziesz do nich odnośniki: Potrzebuję się z kimś związać. Błagam, pomóżcie mi! – odpowiada Lek. Marta Mauer-Włodarczak Czy możliwe jest, że mam depresję? – odpowiada Lek. Marta Mauer-Włodarczak Myśli samobójcze po odejściu żony – odpowiada Lek. Marta Mauer-Włodarczak Myśli samobójcze. Co z nimi zrobić? Czy jest w ogóle sens coś robić? – odpowiada Lek. Marta Mauer-Włodarczak Nie chcę już chodzić do psychiatry. Jak sobie poradzić samemu? – odpowiada Lek. Marta Mauer-Włodarczak Czy myśli samobójcze to objaw depresji? – odpowiada Lek. Marta Mauer-Włodarczak Nie widzę sensu życia – odpowiada Paulina Witek Jak sobie poradzić z myślami samobójczymi? – odpowiada Lek. Marta Mauer-Włodarczak Skąd ten pesymizm i zmiany nastroju? – odpowiada Lek. Marta Mauer-Włodarczak Co mam robić? Nie chcę już żyć... – odpowiada Mgr Joanna Żur-Teper artykuły
Gagent Zarejestrowany Użytkownik Posty: 12 Rejestracja: 19 września 2019, o 10:34 EwaCh pisze: ↑12 lutego 2021, o 01:20Gagent pisze: ↑11 lutego 2021, o 20:48 Doskonale rozumiem co pani czuje i przez co musiała przejść. Sam walczę z lękami bardzo długi czas i zdaje sobie sprawę jak poważny jest to problem. Ma pani bardzo dużo obowiązków i kumulacja ich (co jest rzeczą oczywistą) wpłynęła na powyższy stan. Dodam tylko, że z mojego doświadczenia wiem, iż same leki nie wystarczą. Przyjmowałem wiele petard przeciwlękowych i to pomagało tylko okresowo. Przełomem dla mnie była zindywidualizowana pychoterapia nastawiona na leczenie złożonego zespołu stresu pourazowego w nurcie behawioralno-poznawczym. Napisała pani bardzo ważną rzecz: "Na moja mame za bardzi nie moge liczyc. Jak przyjdzie pomoc przy dziecku to zostawia mnie w gorszej psychicznej rozsypce. Wg mnie tam jest poczatek mojej nerwicy bo mama jest wyjatkowo toksyczna, bila mnie bardzo, obarczaka wszystkimi niepowodzeniami, ale nie chce wracac do tego co bylo w dziecinstwie." U mnie na przykład problemy z cPTSD zaczęły się w dzieciństwie i nasilały się z każdym rokiem. Moim zdaniem jest pani osobą z predyspozycjami żeby skutecznie sobie pomóc z tym zaburzeniem, ponieważ jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało posiada pani doświadczenie w obcowaniu z lękiem. Przez długi czas radziła sobie pani z firmą, opieką nad synem, poukładała życie małżeńskie itp. po mimo dużego natężenia lęku. To świadczy o wytrwałości i sile. Te cechy są kluczowe w terapii. Wnioski są proste TERAPIA. PS. Nie przejmuj się trawą ona nie wprowadziła w STAŁE poczucie lęku. Jest to raczej problem zastępczy. Czy miał Pan terapie w Warszawie? Szukam dobrego miejsca. Sprawdzonego. Jestem z Poznania. Leczę się na miejscu. W Warszawie jest więcej specjalistów więc zadanie będzie ułatwione. Teraz kwestia wyboru specjalisty. Z własnego doświadczenia wiem, że zdecydowanie polecam specjalistów którzy mają doświadczenie w leczeniu stresu pourazowego. Są to ludzie od trudnej roboty. Co najważniejsze leczą skutecznie. Osobiście polecam osoby starsze od nas w prowadzeniu terapi. W moim przypadku sprawdza się i działa mechanizm autorytetu do osoby starszej i bardziej doświadczonej. Zdaje sobie sprawę z faktu, że płeć nie ma znaczenia chociaż ja wolę być prowadzony przez kobiety. EwaCh Zarejestrowany Użytkownik Posty: 16 Rejestracja: 12 sierpnia 2018, o 22:23 EwaCh Zarejestrowany Użytkownik Posty: 16 Rejestracja: 12 sierpnia 2018, o 22:23 15 marca 2021, o 18:27 Update: mialam 2 ataki serotoninowe po zmianach lekow ( sertonil i elicea). Finalnie wrocilam do Efectinu od minimalnej dawki. Tylko to na mnie niestety dziala. Zaczelam tez terapie. Mysle,ze czasu az nie skonczy sie pandemia bede miala ciezko bo bardzo boje sie covid.
nie daje juz rady